wtorek, 23 sierpnia 2011

Początek końca.

Za nami dwa  pierwsze miesiące. Okres w moim przypadku dość ciężki bo niepewny, czy zarodek się utrzyma? Na szczęście, wiem już na pewno, że serduszko zabiło, a to oznacza, że śmiało możemy się cieszyć. To jest początek 11 tygodnia, czyli wszystko powinno być na miejscu. Czekamy na wizytę midwajfki (angielska położna) i ustalenie terminu badania USG.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza